• Wpisów: 111
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 21:22
  • Licznik odwiedzin: 9 416 / 1351 dni
 
vincereautmori
 
Witajcie Pingerowicze.
Dawno mnie tutaj nie było i trochę wypadłam z wprawy, ale z czasem nadrobię zaległości i stracony czas.
Dzisiejszy wpis zaczęłam od cytatu poety Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Dlaczego? To bardzo ważny dzień w historii Polski. To właśnie dzisiaj mija 71 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Uruchomcie choć na chwilę wyobraźnię, kochani. Wiem, że temat nie jest przyjemny, ale mamy powód do dumy. Cofnijmy się w czasie i wyobraźmy sobie, że jest 31 sierpnia 1944 roku. W tym dniu Komendant Główny Armii Krajowej generał Tadeusz Komorowski "Bór" wydaje rozkaz o ataku, który ma się rozpocząć 1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17: 00 - obecnie znanej nam jako "Godzina W". Powstańcy tego dnia ruszają dzielnie i zaczynają niszczyć niemieckie obiekty znajdujące się na terenie okupowanej wówczas Warszawy.
Do walki staje ok. 50 tysięcy słabo zaopatrzonych bronią powstańców Armii Krajowej oraz innych organizacji Podziemnych ( Narodowe Siły Zbrojne, komunistyczna Armia Ludowa, Korpus Bezpieczeństwa, Polska Armia Ludowa). Wspomogło nas też kilkuset obcokrajowców, m.in. Węgrzy, Słowacy, Belgowie, Francuzi, Włosi, Brytyjczycy...
Jaka była reakcja jednego z głównych przywódców Niemiec hitlerowskich? Sam Heinrich Himmler wydał rozkaz: "Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców. Warszawa ma być zrównana z ziemią i w ten sposób ma być stworzony zastraszający przykład dla całej Europy.” 4 sierpnia poległ Krzysztof Kamil Baczyński znany jako "Zośka" jeden z bohaterów obecnej lektury: "Kamienie na szaniec". 11 sierpnia podbito Wolę i Ochotę. Za to 20 sierpnia nasi powstańcy opanowali istotny punkt Niemiec, a mianowicie budynek Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej. Dlaczego to było dla nich takie ważne? To było Centrum Łączności między Berlinem, a frontem Wschodnim. Nasi Powstańcy opanowali wiele budynków będących w posiadaniu wroga. Niestety z dnia na dzień nasza siła i liczebność malała. 6 września padło Powiśle, a w ostatnich dniach całe centrum Warszawy. Niemcy, tak jak zapowiadali... Nie mieli w sobie nawet ziarenka litości. Bez skrupułów bombardowali szpitale, kościoły. Z zimną krwią rozstrzeliwali ludność cywilną, małe dzieci, matki w ciąży. Niszczyli każdy dom, każdy budynek, do którego się dostali. Armia niemiecka miała do dyspozycji około 50 tysięcy żołnierzy z doskonale zaopatrzoną artylerią. Ataki nadchodziły też z powietrza. Niektóre części Warszawy kapitulowały po kilku dniach, miesiącu... Obrona Warszawy trwała dokładnie 63 dni. A wróg zapowiadał, że Polska nie da rady, że to jest armia, którą pokona się w przeciągu kilku dni. Oficjalnie Akt kapitulacji podpisano 2 października 1944 roku.
Straty były ogromne. Śmierć poniosło około 16.000 powstańców i około 150.000 ludności cywilnej. Około 650.000 ludzi zostało wywiezionych do Obozu w Pruszkowie. Stamtąd 150.000 osób trafiło do przymusowej pracy w Niemczech, a 50.000 do obozów koncentracyjnych.  Pewien odsetek wywieziono do obozu koncentracyjnego Sttuthof, którego pozostałości znajdują się do dziś na północy Polski oraz Auschwitz-Birkenau znajdującego się również do dziś w Oświęcimiu. Więźniów wywieziono też do obozów znajdujących się na terenie Niemiec.  
Nawet po upadku Warszawy wróg nie był dla nas łaskawy. Hitler rozkazał swoim wojskom bombardować i rabować każdy napotkany budynek, w skutku czego około 85% całej Warszawy uległo zniszczeniu.





Oto 6-cio minutowy film, któremu warto poświęcić uwagę. Pierwszy raz ujrzałam go w "Muzeum Powstania Warszawskiego". Przedstawia on komputerowo odtworzony widok zbombardowanej stolicy po zakończeniu ataku przez wojska niemieckie. Zachęcam Was wszystkich do pamięci o przepełnionej cierpieniem, jednakże bogatej historii naszego wspaniałego państwa. Nie zapominajcie o tym, jak bardzo poświęcili się dla nas przodkowie. Nie pozwólmy znowu zniszczyć tego, co udało nam się naprawić na przełomie 71 lat.


Nie możesz dodać komentarza.